Szablon wykonała Zochan dla Ministerstwo Szablonów

czwartek, 1 maja 2014

Rozdział 3

-Młotku, uważaj.- otworzyłem gwałtownie oczy, w mojej głowie panował chaos. Do uszu trafiał stary głos, głos, którego mi tak brakuje. Głos, który tak bardzo pokochałem...
Przetarłem oczy, nie byłem pewny co się dzieje, cały świat zaczął wirować. Zamknąłem oczy, by po chwili stać przed wielką bramą z pieczęcią. Za nimi mogłem ujrzeć Wysokiego chłopaka o czerwonych włosach i oczach.
-Kyuubi?- spytałem nie pewnie
-He he, co nie poznajesz mnie?- zaśmiał się, na co ja tylko prychnąłem.
-Po co mnie wezwałeś?- spojrzałem jak brama się otwiera i z niej wychodzi demon. Teraz miałem okazję bliżej się mu przyjrzeć
Każdy włos stał w inną stronę, wyglądał, jak by używał tony żelu do włosów, każdego dnia. Ale to nie możliwe, w pewnym sensie z ułożenia, przypominały moje włosy.
-Dziwne... -pomyślałem
-Chce ci coś przekazać.- wyrwał mnie z transu.- Nie powinieneś się tak zamartwiać, zawsze możesz prosić mnie o radę.- uśmiechnął się, w jego krwistych tęczówkach można było zauważyć troskę
-Chyba wiesz o czym myślałem.- mój wzrok utknął na wodzie
-Tak, dobrze o tym wiem. To nie twoja wina, przecież nie mogłeś nic zrobić.- spojrzał na mnie.- Patrz na mnie gdy próbuje ci pomóc.- prychnął
Po moim ciele przeszły dreszcze, podniosłem swoje błękitne ślepia. Moje oczy zetknęły się z czerwienią oczu Kyuubiego. On jedynie się uśmiechnął, podszedł do mnie i otulił mnie ramieniem.
-Wypłacz mi się, uwierz, to będzie dla ciebie dobre. Ulży Ci.
Do moich oczu zaczęły napływać słone krople.
-Muszę ciebie przetrzymać to jakiś czas, żebyś bardziej nie cierpiał. Tak czy owak musze coś zrobić.- pomyślał Kyuubi
****
Przez całą noc rozmawiałem z demonem, o wszystkim, gdy już miałem mu powiedzieć coś najważniejszego, do mojego pokoju, przez okno zaczęły wpadać pierwsze promienie słoneczne. Poczułem dłoń na swoim policzku. Moje oczy z przerażenia, gwałtownie się otworzyły z czerwonymi iskrami na błękicie.
Spojrzałem na chłopaka siedzącego na rogu łóżka, jego czerwone włosy opadały delikatnie na jego bladą twarz. 
-Gaara?- zdziwiłem się.- Co ty tu robisz?- wstałem delikatnie z łóżka, z wielkim bólem na ramieniu.
Co się dzieje? Czuje wielki ból przeszywający całe moje ciało. Wszystko przed oczami zawirowało i bezwładnie opadłem na poduszkę.
-Musisz odpoczywać.- powiedział z wielką troską, spojrzałem na niego zdziwiony
-Co mi się stało?- zapytałem ale chłopak spuścił wzrok, a potem rozejrzał się po pokoju.
Wykonałem tą samą czynność ale zamiast czystego pokoju gościnnego zobaczyłem szpitalny pokój.
-Co ja tutaj robię?- pomyślałem
-Gaara, czemu nie jestem w pokoju gościnnym? Dlaczego jestem w szpitalu? Czemu mam jakąś ranę na ramieniu? -Zacząłem o wszystko wypytywać
-Zostałeś zaatakowany przez Deidara z Akatsuki w nocy, gdy spałeś.- moje oczy się powiększyły.- Zostałeś mocno ranny, nawet Kyuubi nie mógł Ci pomóc z nimi. Rozumiesz?- przytaknąłem.- Nawet nie wiesz jak się martwiłem, gdy nie mogliśmy ciebie wybudzić ze snu, który trwał już 4 dni.
Na to słowa zdębiałem.
-Nie chciałem, żebyś cierpiał. Przetrzymałem cię u siebie, żebyś nie musiał widzieć tej walki. -usłyszałem głos demona.- Przepraszam, tej rany nie mogę wyleczyć.
-D.. Dla.. Dlaczego?- zacząłem jąkać.- Do... Dostałem misję o.. ochrony ciebie.- po moim bladym policzku zleciała jedna łza
-Tsunade-sama chciała ciebie chronić, więc zdecydowała wysłać cię na sztuczną misję, żebyś był jak najdalej Konohy. Prawdo podobnie ktoś z Akatsuki musiał zauważyć, jak zmierzasz do Ukrytej Wioski Pisaku. To ja miałem cię chronić... Przepraszam.- uśmiechnął się smutno
C.D.N...


 No dobrze, tak czy siak nie było tego komentarza, ale jak nie będę dodawała często rozdziałów, to czytelność spadnie.
Więc łapcie notkę i teraz proszę, błagam
Onegai
Zostawcie po sobie komentarz, że w ogóle ktoś to czyta :(

7 komentarzy:

  1. Podoba mi się opowiadanie, jestem od teraz twoją czytelniczką ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 komentarz
      OMG
      Jak się cieszę <3
      Ciesze się, że spodobały się się moje notki. Już nie długo kontynuacja :D

      Usuń
  2. Mitsuko Black Lady1 maja 2014 20:49

    Ciekawie... Pojawia się Gaara i Deidara, od początku przejście do akcji. Czekam na kolejny rozdział :)


    PS.: Również piszę o Naruto i serdecznie zapraszam do oceny pierwszego rozdziału http://mystery-shinobi.blog4u.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zdecydowałam, że nie będę ciągnęła tego w nieskończoność.
      Lepiej przejść od razu do akcji, a potem was po zanudzać :)
      Ciesze się, że się podoba :)

      Usuń
  3. Deidara-senpai uszkodził biednego Naruto... :C
    Ale i tak rozdział ciekawy + dobre rozwinięcie akcji ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Kyuubi jest taki miły i martwi się o Naruto :o
    Muszę przyznać że z takim czymś się jeszcze nie spotkałam C: + Pojawił się Deidara ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Kyuubi, jak ja go uwielbiam :D
    Fajne, Gaara tak bardzo się martwi ^^
    Ale dlaczego Deidara?? Wrrr.... No w sumie Akatsuki, ale no... no lubie go tak czy siak xDDD

    OdpowiedzUsuń